Jeżdżący cyborg, który setkę osiąga w pięć sekund?

Jeżeli decydujemy się na auto rodzinne, to nie należy oszczędzać na wygodnych dodatkach. Dzięki optymalnie zaprojektowanemu wnętrzu będziemy mogli szybciej, a przy tym i bezpiecznie przetransportować dziecko do i ze szkoły tudzież poruszać się z nim po dużych miastach - podczas nieco dłuższej wyprawy będziemy mieli sposobność zabrania ze sobą przeróżnych rzeczy, które w efekcie umożliwią nam wypoczynek w gronie rodzinnym. Mogą w związku z tym podróżować się całe rodziny wraz z rowerami, hulajnogami, sankami czy nartami. Kiedy planujemy przewożenie ze sobą turystycznego sprzętu, należy rozważyć pomysł zwiększenia przestrzeni pojazdu - na zewnątrz – poprzez dobre zamontowanie boksu dachowego. To doskonałe rozwiązanie na wyjątkowe okazje, bo dodatkowa przestrzeń bagażowa jest nam zasadniczo potrzebna tylko okazjonalnie. W związku z kilkoma wypadami rodzinnymi w roku nie należy dobierać auta na wyrost - to nieekonomiczne. Pomysłowość współczesnej motoryzacji potrafi nas zaskoczyć. Jeżdżący cyborg, który setkę osiąga w pięć sekund? Oto jedna z najciekawszych informacji ostatnich dni. Marotti to pół samochód, pół motor. Maszyna posiada z przodu dwa koła, lecz z tyłu tylko jedno. I ogon taki, jak w bojowym myśliwcu. Tam też zamontowano silnik z motoru Honda. Kabina kierowcy prezentuje się podobnie do tej bolidów formuły 1, gdzie jest królestwo Roberta Kubicy. USA buduje podobne maszyny, jednak konstruktor Rogalski chciałby pozyskać dla siebie rynki europejskie - toczą się dziś rozmowy z inwestorami.

www.proteko.com.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone