Zasady są po to, by je łamać

W piątki oraz soboty spotykają się przeważnie wieczorami, np. w warszawskich miejscach - Cargo, Spalarnia, Maximus. Ich celem jest ściganie się. Są to zarówno impulsywne spotkania niedużej liczby kierowców, jak też zaaranżowane oraz zorganizowane zloty większych grup. Należy podkreślić jakoby Street Racing stanowiły nielegalne wyścigi odbywające się na drogach publicznych, toteż policja na rozmaite sposoby stara się wystraszyć osoby spragnione wrażeń, np. przez ustawione radary. Nie dziwi więc fakt, że stale tworzy się nowe miejsca do ścigania. Media nadzwyczaj często wypowiadają się na temat nielegalnych wyścigów w naszym kraju. W internecie możemy znaleźć wiele filmików zgrywanych bezpośrednio z samochodów biorących udział w takich wyścigach. Nie trudno więc domyślić się, że w ówczesnej Polsce mamy miłośników tejże dyscypliny, z kolei wyścigi nielegalne organizowane są w większych miastach kraju. Pasjonaci szybkiej jazdy uzależnieni są od adrenaliny. Wyścigi urządzane się w miejscach, gdzie jest sposobność przejechania czterystu metrów prostej drogi. Spotykają się zazwyczaj w każdą sobotę - wieczorem sezonu letniego - i za sprawą swoich samochodów wyczyniają cuda. W wyścigach może wziąć udział każda zainteresowana osoba - poczynając od 18-latków, którzy wyciągnęli od rodziców pojazd, a kończąc na właścicielach firm. To po prostu nietypowa odskocznia od rzeczywistości - cóż z tego, że nielegalna? Zasady są po to, by je łamać.

www.proteko.com.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone